Szkoleniowiec Huraganu Czesław Jakołcewicz ostatnie minuty derbowego meczu z Wartą Poznań musiał oglądać zza płotu. Po dość dramatycznym spotkaniu, oba zespoły sprawiedliwe podzieliły się punktami.
Warta Poznań – Huragan Pobiedziska 2:2 (0:0)
Bramki: 1:0 Piotr Prabucki (48-karny) 2:0 Bartosz Łeszyk (63), 2:1 Waldemar Przysiuda (70) 2:2 Mariusz Pietrzak (71).
Warta: Topolski – Putz, Tomaszczak, Zalewski – Łeszyk, Antkowiak (79. Tierling) Kasperski (84. B. Jankowski), Magdziarz, Parzy – Wojciechowski (46. Drewniak).
Huragan: Staszak – Seifert, Molewski, Janasiak – Paczyński (88. Jankowski), Konieczny, Gajowiecki, Pietrzak, Zaporowski (66. Robiński) – Michalak (66. Kaczmarek).
Żółte kartki: Putz, Kasperski (Warta) oraz Janasiak, Zaporowski, Michalak (Huragan). Widzów: 1000.
Dawno już w kameralnym ,,ogródku” nie było tak licznej widowni. W połowie wypełnili ją kibice Huraganu, dzięki ktorym piłkarze z Pobiedzisk mogli poczuć się prawie jak u siebie. Spotkanie uważnie obserwowali działacze Lecha, z nowym-starym trenerem Adamem Topolskim, który jak przyznał, nie przyszedł na to spotkanie wyłącznie w celach towarzyskich.
Pierwsza połowa była mało ciekawa, warciarze zdecydowanie zaatakowali od pierwszego gwizdka sędziego, ale animuszu starczyło im jedynie na 20 minut. W tej części meczu najlepszej sytuacji nie wykorzystał Dariusz Wojciechowski, który w sytuacji sam na sam trafił w nogi interweniującego Marcina Staszaka.
Znacznie lepsze widowisko oba zespoły stworzyły po przerwie.
W 48 min za przypadkowe zagranie ręką Tomasza Molewskiego w polu karnym, sędzia wskazał na ,,wapno”, a Piotr Prabucki z 11 metrów pewnie pokonał Staszaka. Kwadrans później było już 2:0, po kontrataku Bartosz Łeszyk sprytnie uderzył w krótki róg. Goście nie załamali się takim obrotem sprawy i w ciągu 60 sekund doprowadzili do remisu. Najpierw Waldemar Przysiuda z 12 metrów zdobył kontaktowego gola, a chwilę później Paweł Kaczmarek dograł do nadbiegającego Mariusza Pietrzaka, który dopełnił tylko formalności. Trener Huraganu Czesław Jakołcewicz ostatnie minuty spotkania musiał oglądać zza płotu, bowiem za krytykowanie orzeczeń sędziowskich został usunięty z boiska.
Amica II Wronki – Astra Krotoszyn 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Michał Król (20), 1:1 Leszek Gościniak (84-karny), 2:1 Janusz Niedźwiedź (87-karny).
Amica II: Michniewicz – Ignasiński, Dudek, Konieczny, Niedźwiedź (87. Burkhardt), Chojan, Woźny (70. Bednarek), Więcek, Szweda, Sawala, M. Król.
Astra: Wojtczak – Sadowski, Reyer, Idzikowski, Maryniak, Bartkowiak, Goliński (60. Brink), Tomczak, Kosiński, Gościniak, Góralski.
Żółte kartki: Michniewicz, Niedźwiedź, Woźny (Amica) oraz Maryniak (Astra). Widzów: 150.
Losy pojedynku rozstrzygnęły się w samej końcówce spotkania. Gospodarze po efektownej główce Michała Króla, przez ponad godzinę utrzymywali jednobramkowe prowadzenie. W 84 min za rękę Pawła Ignasińskiego arbietr podyktował rzut karny i Leszek Gościniak doprowadził do remisu. Trzy minuty później Łukasz Bednarek został podcięty w polu karnym, a Janusz Niedźwiedź ,,jedenastkę”zamienił na bramkę.
Mień Lipno – KKS Kalisz 1:2 (0:1)
Bramki: 0;1 Błażej Marczak (20), 1:1 Rafał Laskowski (47), 1:2 Marcin Kaczmarek (66).
KKS: Zając – Broniszewski, Smoliński, Kasprzyk, Zapart, Maciuszek, Marczak, Pawelec (82. Kobyłka), Dziubek, Abramowski (60. Kaczmarek), Włosiak (88. Kopernicki). Widzów: 200.
Skuteczne kontry kaliszan okazały się kluczem do zwycięstwa. Szybki atak to nasza mocna strona, dlatego też lepiej nam się gra na wyjazdach – stwierdził trener KKS-u Sławomir Pawelec. Gola na wagę zwycięstwa zdobył wprowadzony 6 minut wcześniej Marcin Kaczmarek, ładnym uderzeniem z 15 metrów.
Lignomat Jankowy – Błękitni Stargard 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Tomasz Kwaśny (19), 1:1 Robert Jończyk (73).
Lignomat: Miller – Wojewoda (58. Imianowski), Rogowskoj, Kosma, Grabowiecki, Luberda (69. Kubasik), Tracz, Przysiuda, Sikora (77. Dymkowski), Bonia, Jończyk.
Żółte kartki: Rogowskoj, Grabowiecki (Lignomat), Pedrycz, Dominiak (Błękitni). Widzów: 70.
W pierwszej połowie przygniatającą przewagę mieli goście, którzy mogli prowadzić znacznie wyżej. Po zmianie stron Lignomat zabrał się do pracy, w 73 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, mało widoczny do tej pory Robert Jończyk wyrównał stan meczu. Bliski zdobycia drugiej bramki był Leszek Rusiecki, ale po solowej akcji trafił w słupek.
III liga Amica II -Astra 2 :1
Arka -Flota 2 :2
Zawisza -Pomerania 2 :1
Sparta -Bałtyk 6 :0
Lignomat -Błękitni 1 :1
Mień -KKS Kalisz 1 :2
Gryf -Unia 3 :1
Warta -Huragan 2 :2
Polferries -Chemik 0 :4
Goplania -Kaszubia 1 :1
Obra pauzuje
1. Obra Agro-Handel 5 11 8 :2
2. Warta Poznań 6 11 9 :4
3. Flota Świnoujście 6 11 8 :5
4. Gryf Wejherowo 6 11 8 :5
5. Unia Janikowo 5 10 8 :5
6. Amica II Wronki 6 10 9 :7
7. Arka Gdynia 6 9 12 :8
8. Sparta Brodnica 6 8 10 :5
9. Mień Lipno 6 8 9 :6
10. Chemik Bydgoszcz 6 8 10 :9
11. Lignomat Jankowy 6 8 10 :10
12. KKS Kalisz 4 7 3 :2
13. Błękitni Stargard 4 6 8 :4
14. Huragan Pob. 6 6 6 :8
15. Goplania Inowrocław 6 6 4 :6
16. Polferries Kołob. 6 5 7 :14
17. Zawisza Bydgoszcz 2 4 2 :1
18. Astra Krotoszyn 6 4 9 :12
19. Pomerania Police 5 3 4 :13
20. Kaszubia Kościerzyna 4 2 3 :7
21. Bałtyk Gdynia 5 1 1 :15 grupa II
Autor artykułu: MarcIn PAWLICKI