Archive for November, 2000

Przepychanka na placu Wiosny Ludów

Thursday, November 30th, 2000

W pobliżu budowanego bez zezwolenia władz Poznania parkingu na placu Wiosny Ludów w środę wieczorem wybuchła awantura. Pracownicy Zarządu Dróg Miejskich, instalujący słupki uniemożliwiające wjazd na chodnik, zostali zaatakowani.

Władze Poznania, jak informowaliśmy, nie godzą się na parking na placu Wiosny Ludów, przed budowanym „Kupcem Poznańskim”. Ciężarówka, która przywoziła na budowę grys, zniszczyła chodnik. Od kilku dni municypalni uniemożliwiali wjazd na ten teren. W środowy wieczór pracownicy Zarządu Dróg Miejskich przystąpili do stawiania słupków.
Pełnomocnik prawny dzierżawcy tego terenu przekonywał, że takie działanie jest bezprawne. Właściciel działki ma bowiem prawo dojechać do swojej własności. Właściciel nie uzgodnił jednak z Wydziałem Urbanistyki i Architektury sposobu dojazdu do działki. Stawiający słupki pracownicy ZDM zostali zaatakowani przez kilku mężczyzn, m.in. dzierżawcę działki. Patrolujący to miejsce municypalni wezwali posiłki. Skończyło się na wymianie „uprzejmości” między jedną i drugą stroną.
Wczoraj stawianie słupków kontynuowano. Nie ma ich od strony Szymańskiego, gdzie dzierżawca działki umieścił bramę wjazdową. – Inwestor działa bez decyzji urzędowych, wic trudno tak stawiać słupki, by zachował możliwość dojazdu do posesji – przyznaje Jan Sklorz, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.

Autor artykułu: JOD

Zaopatrzą miasto w energię

Thursday, November 30th, 2000

Zapewnienie mieszkańcom dostawy gazu, energii
elektrycznej, ciepła jest tzw. zadaniem własnym gminy. Samorząd poznański doprowadził do podpisania umowy między zainteresowanymi tym firmami. Zatwierdzą ją radni.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Elektrociepłownia Poznańska, Wielkopolski Zakład Gazownictwa i Energetyka Poznańska porozumiały się w sprawie zaopatrywania miasta w energię. Podpisaniu umowy patronował Zarząd Miasta. — Gospodarka energetyczna powinna być racjonalna — tłumaczy Paweł Leszek Klepka, wiceprezydent Poznania. — Nie ma sensu ogrzewanie nowo powstających obiektów gazem, gdy w pobliżu przebiega magistrala ciepłownicza — daje przekład.
W przyszłym roku sprawą zajmą się radni. Porozumienie w sprawie zaopatrzenia miasto w energię trafi na komisje, będzie przedmiotem dyskusji. Uchwałę samorządu musi też zatwierdzić marszałek wielkopolski.

Autor artykułu: JOD

Powstaje grupa poszukiwawczo-ratownicza

Thursday, November 30th, 2000

W poznańskiej straży pożarnej powstaje specjalne grupa poszukiwawczo-ratownicza. W jej ramach odbyły się pierwsze
ćwiczenia, w których ratownicy zademonstrowali swoje umiejętności.

W fabryce opon na skraju Lubonia w pobliżu budowanego węzła autostrady nastąpił groźny wybuch, pod zwałami budynku znalazło się wielu pracowników, zarówno na zewnątrz jak i w piwnicy, w zniszczonym obiekcie rozszalały się płomienie — zakładał scenariusz ćwiczeń zorganizowanych przez strażaków z wildeckiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 oraz szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej.

Znaleźć zasypanych

Krótka akcja gaśnicza to dopiero początek właściwych działań. Ratownicy bardzo szybko lokalizują poszkodowanych (wszyscy ubrani są w czerwone kombinezony), tych, którzy mogą chodzić odprowadzają do punktu medycznego. Teraz przychodzi kolej na wyniesienie z miejsca zagrożenia ciężej poszkodowanych. Na dachu ekipa wykorzystująca sprzęt wysokościowy rozstawiła trójnóg i w specjalnych noszach transportuje ,,rannego’’ owiniętego w folię aluminiową.
- Schody się ,,zawaliły’’, musicie wynieść go przez dach — z rozbrajającą miną mówi swoim podopiecznym próbującym znieść rannego ,,normalnie‘’ schodami D. Jezierski.
Tym samym scenariusz ćwiczeń zmienia się jak w kalejdoskopie. Ratownicy zawracają i ustawiają trójnóg w innym miejscu i opuszczają nosze z rannym na linie.

Szukali w gruzowisku

W tym czasie w dwóch innych miejscach ratownicy prowadzą poszukiwania zasypanych — jednego w gruzach na zewnątrz, innego w piwnicy budynku (aby się tam dostać przebijali się przez kilkudziesięciocentymetrowej grubości beton).
Gruzowisko i ruiny budynku zostają także sprawdzone kamerą termowizyjną reagującą na ciepło (urządzenie jest na wyposażeniu szkoły aspirantów).
Każdej fazie czynności przyglądają się strażacy. Akcję filmują dwie strażackie kamery.
- Wszystkie spostrzeżenia zostaną przez nas wykorzystane jako materiał szkoleniowy — zapewniają dowódcy.

Geofony w akcji

Tymczasem na gruzowisku znajdującym się w pobliżu budynku trwają przygotowania do ustawienia geofonów — bardzo czułych mikrofonów, dzięki którym ratownicy mogą słyszeć co dzieje się pod zwałami.
- Macie cztery minuty, na tyle wstrzymujemy ruch na drodze, w tym czasie możecie nasłuchiwać — komenderują dowódcy.
Po tej komendzie lubońscy Strażnicy Miejscy, zabezpieczający miejsce ćwiczeń zatrzymują samochody.
Okazuje się bowiem, iż geofony są tak czułe, iż ratownicy słyszeli wszystkie maszyny pracujące na pobliskiej budowie zamiast radioodbiornika imitującego zasypanego pod gruzami, co znacznie pogarszało warunki nasłuchu.
Po chwili ostatni ranny z piwnicy zostaje przeniesiony do punktu medycznego.
- Koniec ćwiczeń — decydują dowódcy. — Teraz jedziemy do szkoły aspirantów, żeby omówić całą akcję.

Jerzy Ranecki
z-ca komendanta miejskiego PSP w Poznaniu

Dotychczas takie grupy poszukiwawczo-ratownicze działają tylko w Gdańsku i Nowym Sączu. W skład takie grupy wchodzą odpowiednio przeszkoleni i wyposażeni strażacy (także do udzielania pomocy medycznej).

Dariusz Jezierski
z-ca dowódcy JRG nr 4 w Poznaniu

Żeby przeprowadzić kilkugodzinne ćwiczenia, rozpoczęliśmy przygotowania już we wrześniu. Wymagało to bowiem wiele uzgodnień, m.in. z przedsiębiorstwem budującym autostradę, wodociągami itp. Tylko ze względu na ćwiczenia przedsiębiorstwo zgodziło się opóźnić wyburzenie tego niedokończonego budynku.

Autor artykułu: Bogdan LEWICKI

Czy upadnie reklamowy interes?

Tuesday, November 28th, 2000

MPK sprzedaje reklamową powierzchnię na wszystkich swoich tramwajach. Na każdym rocznie może zarobić ok. 3 tys. zł. Zainteresowanie jest duże, choć usługodawców zniechęcają wandale. Firmy reklamowe ubezpieczają się od ich działalności.

Umieszczenie na tramwaju reklamy kosztuje od 15 do 20 tys. zł rocznie. Koszt wykonania reklamy zależy od techniki (malowanie jest droższe od naklejania) i jej powierzchni. Zwykle pomalowanie tramwaju kosztuje ok. 10 tys. zł. – Kiedyś godziliśmy się, by każdy wagon pociągu miał inne reklamy – mówi Magdalena Paluchowska, szef marketingu w MPK. – Wyglądało to fatalnie, więc od tego odeszliśmy. Oba wagony muszą być takie same. Możemy sobie pozwolić na stawianie warunków, bo chętnych mamy więcej niż tramwajów.
Jednak masowe zamalowywanie sprayem reklam na tramwajach w wiatach przystankowych jest już prawie kataklizmem. MPK, jak informuje Zbigniew Rusak, specjalista ds. rozwoju, współpracuje z trzema firmami zajmującymi się reklamą: „Kolporter”, Vox Chemia, AMS. – Miesięczne koszty wymiany szyb we wiatach wynoszą 2,5-3 tys. zł – dodaje M. Paluchowska. A wiat jest 200. Tylko w pierwszym półroczu na wymianę szyb trzeba było poświęcić ponad 100 tys. zł.
Ratunkiem okazało się ubezpieczanie reklam. Firma „Kolporter”, która tego nie robi, bliska jest, jak nieoficjalnie wiadomo, rezygnacji ze współpracy z MPK. Masowa skala wandalizmu sprawiła, że stawki ubezpieczeniowe rosną, gdyż nie pokrywają strat, więc i dla dwóch pozostałych firm lada chwila interes może przestać być opłacalny. Nie wiadomo, czy za sprawą wandali nie upadnie w Poznaniu reklamowy interes…

Przepisy nie nadążają?

Firmy, których reklamy zaklejają przystankowe rozkłady jazdy, nie przyznają się do tego wykroczenia. We Wrocławiu Straż Miejska zrywa takie reklamy, a ich właścicieli kieruje na kolegium. Pracownicy MPK chcą, by podobnie działo się w Poznaniu. Na jednym z przystanków ukazał się kiedyś napis „przystanek monitorowany”. Przez cztery miesiące nie było żadnego uszkodzenia, choć napis był dowcipem okolicznych mieszkańców. – A niektóre lokalne gazety pisały, że takie monitorowanie jest niezgodne z prawem – śmieje się Zbigniew Rusak z MPK.

Autor artykułu: JOD

Stowarzyszenie przy ul. Głogowskiej

Tuesday, November 28th, 2000

Mieszkańcy ul. Głogowskiej zarejestrowali w sądzie stowarzyszenie o nazwie Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla Górczynek.

Jednym z głównym zadań jakie postawili przed nową organizacją jest przyczynienie się do ograniczenia ruchu samochodowego na ul. Głogowskiej.
O utworzenie stowarzyszenia mieszkańcy zabiegali już od dawna. Kilka dni temu otrzymali oficjalne pismo z sądu. Odbyło się także pierwsze zebranie podczas którego wybrano zarząd. Prezesem został Sławomir Stachowiak, jego zastępcami Grzegorz Flieger oraz Jadwiga Szatkiewicz.

Autor artykułu: BL

Reklamy przywrócą blask Zamkowi?

Tuesday, November 28th, 2000

Być może do połowy przyszłego roku zachodnia elewacja zamkowej wieży odzyska dawny blask.
Jednak na razie nie ma mowy o podwyższeniu wieży.

- Trzeba było zabezpieczyć tę stronę wieży, gdyż odpadające elementy elewacji stwarzały poważne zagrożenie – twierdzi Marek Raczak, dyrektor Zamku. – I gdy zastanawiałem się nad tym, skąd znaleźć pieniądze, zgłosiła się firma reklamowa, która postawiła za darmo rusztowanie i zabezpieczyła je siatką. Oczywiście wiszą tam reklamy, ale to także przynosi nam wymierne korzyści finansowe. Miesięcznie dostajemy od 6 do 10 tysięcy złotych. Nie płacimy także za rusztowanie, co kosztowałoby nas kilka tysięcy złotych. Dzięki temu mogliśmy poprosić Pracownię Konserwacji Zabytków o wykonanie ekspertyzy stanu elewacji i teraz możemy podjąć się remontu.
Z budżetu miasta Zamek otrzymuje przez ostatnie 4 lata poważne kwoty na remonty (dzięki nim zostały wymienione dachy). Nie wystarcza to jednak na prace na wieży. Potrzebna kwota (ponad 200 tys. złotych na samą zachodnią stronę), a przynajmniej jej 85 procent pochodzić będzie właśnie z wiszących tam reklam.
W tych dniach zostanie w kamieniołomach w Bolesławcu, w tych samych, z których sprowadzono materiał na budowę Zamku, zamówiony kamień potrzebny do wykonania brakujących elementów.
Według dyrektora Marka Raczka, miasta nie stać obecnie na wyasygnowanie pieniędzy na odbudowę wieży, która po wojnie została obniżona o 1/3 wysokości. Jedyna możliwością jest założenie komitetu, który spróbowałby pozyskać pieniądze od sponsorów. Pierwsze spotkanie komitetu ma nastąpić w połowie stycznia przyszłego roku.

Autor artykułu: Elżbieta PODOLSKA

Unia Probasket Swarzędz – Włókniarz Białystok 55: 79

Monday, November 27th, 2000

Swarzędzka Unia dokonała nie lada ,,wyczynu” zdobywając zaledwie dwa punkty w ostatniej kwarcie w pojedynku przeciwko wiceliderkom tabeli – Włókniarzowi Białystok.

Przez 30 minut drużyna gospodarzy toczyła równorzędny pojedynek z drużyną z Białegostoku. Swarzędzanki uważnie grały w obronie i umiejętnie wyłączyły najskuteczniejszą zawodniczkę Włókniarza — Joannę Szejnogę. Wynik meczu oscylował głównie wokół remisu, najwyższe — 8-punktowe prowadzenie Unia uzyskała w drugiej kwarcie, ale do szatni zespoły schodziły przy stanie 38: 38. Pod koniec trzeciej kwarty miejscowym zaczęło brakować sił. W minionym tygodniu nie wszystkie zawodniczki były w pełni sił. Siostry Jarkowskie chorowały i przeprowadziły w piątek tylko mały rozruch — tłumaczył Roman Donarski, drugi trener Unii. Jednak prawdziwy dramat rozegrał się w ostatniej kwarcie. Ekipa Włókniarza szybkimi atakami wręcz zdemolowała swarzędzanki, które zupełnie pogubiły się w obronie, a na dodatek zagrały wyjątkowo nieskutecznie. Tylko jeden na osiemnaście oddanych rzutów, znalazł się w koszu rywalek. Do 30 minuty dziewczyny dokładnie realizowały założenia taktyczne. Później jednak uszło z nas powietrze. Włókniarz to jednak bardzo silny zespół, jeden z kandydatów do awansu — stwierdził Donarski.

Autor artykułu: LIC

SMS II W-wa – Olimpia P-ń 72: 58

Monday, November 27th, 2000

Koszykarki poznańskiej Olimpii po serii trzech zwycięstw, w sobotę uległy w Warszawie rezerwom Szkoły Mistrzostwa Sportowego.

Wynik jednak nie odzwierciedla wydarzeń na parkiecie. Poznanianki rozpoczęły dość apatycznie i pierwszą kwartę przegrały 6: 21. Trochę w tym mojej winy, bowiem za późno dojechaliśmy do Warszawy i praktycznie prosto z autokaru dziewczyny weszły na boisko — tłumaczył trener Olimpii, Andrzej Jabłoński. Ale drużyna gości nie złożyła broni. Po zmianie stron przewaga SMS-u zaczęła topnieć, jednak na początku trzeciej kwarty sędziowie odgwizdali dwa ofensywne faule Aleksandrze Jabłońskiej. W efekcie rozgrywająca Olimpii wyczerpała limit przewinień i musiała opuścić plac gry. Ciężar rozgrywania piłki na swoje barki przejęła Natalia Waligórska, która z powierzonych zadań spisała się znakomicie. Na trzy minuty przed końcem Olimpia przegrywała już tylko 56: 62. Wówczas do akcji wkroczyli sędziowie, którzy zdaniem trenera Jabłońskiego, skrzywdzili jego zespół. Faule ofensywne Jabłońskiej były bardzo wątpliwe. W końcówce po celnych rzutach czas nie był w ogóle zatrzymywany. Przegraliśmy za wysoko, ale zapowiedziałem już, że w Poznaniu udowodnimy kto jest lepszy — dodał Jabłoński.

Autor artykułu: LIC

Sparta Clematis Złotów – SMS Sosnowiec 3: 2

Monday, November 27th, 2000

Siatkarki ze Złotowa nie zwalniają tempa i po sobotniej wygranej mogą się już pochwalić serią pięciu zwycięstw z rzędu. Udanie zadebiutowała w Sparcie 19-letnia Białorusinka, Ludmiła Sawinowa.

Rozgrywająca z Grodna (173 cm wzrostu), mająca za sobą także występy w siatkówce plażowej, weszła na parkiet w trzecim secie, gdy miejscowe przegrywały 9: 15. Jej niekonwencjonalny sposób rozgrywania piłki i zaskakujące kiwnięcia wybiły rywalki z rytmu. W efekcie złotowianki odrobiły straty i odzyskały wiarę w końcowy triumf.
Wcześniej gospodynie miały ogromne kłopoty z przebiciem się przez wysoki blok sosnowiczanek. W drugim secie było już łatwiej, ale dopiero od stanu 13: 13. Drużyna gości zaczęła popełniać błędy, dzięki dobrej zagrywce siatkarek Sparty.
Trzecia partia była popisem Sawinowej, która jednak w kolejnym secie rozgrywała już bardziej czytelnie dla przeciwniczek. Na boisko wróciła więc Monika Chojnacka. Z kolei jej serwisy w początkowej fazie tie-breaka (8: 1) przesądziły o sukcesie złotowianek.
Rozegraliśmy kolejny dobry mecz. SMS nie jest łatwym rywalem, choć mój odpowiednik miał ograniczone pole manewru, gdyż przywiózł ze sobą tylko siedem zawodniczek. W następnej kolejce gramy derbowy pojedynek z poznaniankami i liczymy na następne zwycięstwo — stwierdził trener Sparty, Jerzy Piątek.

Autor artykułu: PAT

Wkrótce zobaczą nowe mieszkania

Friday, November 24th, 2000

Na początku przyszłego tygodnia lokatorzy kamienicy przy ul. Wielkiej 13 zobaczą swoje nowe mieszkania. Taką obietnicę złożył im Przemysław Smulski, członek Zarządu Miasta podczas środowego spotkania z rodzinami ewakuowanymi z zagrożonej kamienicy. Do czasu przeprowadzki będą mieszkać w hotelu ,,Wilda’’.

Jednak tylko trzy rodziny otrzymają mieszkania zamienne. Okazało się bowiem, iż dwie z pięciu rodzin, które straciły dach nad głową, nie mają tytułu prawnego do lokali, w których zamieszkiwały.
- Im zapewnimy mieszkania zastępcze o niższym standardzie — zapewnił P. Smulski. — Na pewno nie zostaną bez dachu nad głową. – Wreszcie mamy konkretne wiadomości — cieszyli się mieszkańcy.
Pięć rodzin mieszkających w oficynie kamienicy przy ul. Wielkiej 13 w Poznaniu zostało ewakuowanych po tym, jak w jednym z mieszkań zawaliła się podłoga i strop w piwnicy. Była to już ich druga ewakuacja. Przedtem spędzili w hotelu tylko jedną noc.
Jak wyjaśnił P. Smulski w kosztach uzyskania mieszkań dla poszkodowanych rodzin partycypuje Ataner, firma budująca obok zdewastowanej kamienicy kompleks handlowo-usługowy. Teraz trwa w nich remont.

Autor artykułu: BL