ZanikajÄ… stare zwyczaje wielkanocne. Prawie nikt nie pamiÄ™ta zwyczaju palenia żuru. Inne zwyczaje, np. Boże rany czy chodzenie z lotkiem też zamierajÄ… po wsiach. PielÄ™gnuje je zespół folklorystyczny ,,Wisieloki’’ z Szymanowa.
W przededniu Å›wiÄ…t przywoÅ‚ujemy obraz niektórych chazackich zwyczajów wielkopostnych w oparciu o wspomnienia Rozalii Nowak i Anny Lorek oraz na podstawie widowiska ,,Wisielków’’ pt. ,,Palenie żuru’’.
Dawne poszczenie
- Mama opowiadaÅ‚a mi, że w Wielki PiÄ…tek mÅ‚odzież na zapÅ‚ociu w ogrodzie wylewaÅ‚a i paliÅ‚a żur. Przy tym czynili sobie psikusy i stroili żarty – wspomina 90-letnia Rozalia Nowak z Zawad. Twierdzi, że żur, który byÅ‚ codziennÄ… potrawÄ… w czasie postu, żegnano z wielkÄ… ulgÄ…, bo wszyscy mieli go dość. – W czasie postu jedliÅ›my tylko chleb z olejem lnianym i ten kwaÅ›ny żur. Czasem mój brat StanisÅ‚aw podkradaÅ‚ w kurniku jajka i w ukryciu je smażyÅ‚. Ale raczej nikt nie dogadzaÅ‚ swemu podniebieniu. Powszechne byÅ‚o umartwianie.
Zwyczaje wielkanocne
Anna Lorek, lat 76, pochodzÄ…ca z Zielonej Wsi pamiÄ™ta, jak chodziÅ‚a z dziećmi z Lotkiem. – W Wielki Czwartek nosiliÅ›my ustrojone drzewko sosnowe i wyÅ›piewywaliÅ›my gospodarzom życzenia obfitych plonów. Dawano nam jajka, a czasem, ale bardzo rzadko cukierki. Niemile wspomina zwyczaj zwany Boże Rany. Kiedy wszyscy jeszcze spali, mama smagaÅ‚a dzieci i starszych po goÅ‚ych nogach na pamiÄ…tkÄ™ mÄ™ki Jezusa. – WielkÄ… frajdÄ… dla chÅ‚opaków byÅ‚o palenie starych mioteÅ‚.
Wyrzucali je w górę. To były prawdziwe fajerwerki.
Palenie żuru
Centralnym zdarzeniem wielkanocnego przedstawienia ,,Wisieloków’’ jest wylanie i spalenie żuru. Ogniska zapalajÄ… siÄ™ we wszystkich chazackich wioskach po polskiej stronie granicy. Uczestnicy obrzÄ™du wspominajÄ… palmowÄ… niedzielÄ™ i ,,gutanie bazi na zdrowie’’, Boże Rany oraz Å›wiÄ™cenie w WielkÄ… SobotÄ™ ziół na wszelkie choroby.
- U nas taki zwyczaj, że kiedy koÅ„czy siÄ™ post, a zaczyna wiosna, czas pójść w zaloty – mówi jeden z mÅ‚odzieÅ„ców. Inny Å›piewa o miÅ‚oÅ›ci, w której nie majÄ…tek siÄ™ liczy, ale uczucie. – Czy nie jest to piÄ™kne, mÄ…dre i na wskroÅ› polskie przedstawienie? – mówi Anna Lorek.
Autor artykułu: Stanisław KOŚMIDER