Już na kilka dni
przed świątecznym śniadaniem cały internat i szkoła aż huczały. Wychowankowie z ledwością mogli usiedzieć na
lekcjach w ławkach. Myślami byli gdzie indziej.
Dzieci, albo powtarzaÅ‚y w pamiÄ™ci swoje role do przygotowywanego widowiska o wielkanocnych zwyczajach w wiejskiej chacie, albo zastanawiaÅ‚y siÄ™ jak wykonać dekoracje do przedstawienia, czym udekorować Å›wietlicÄ™, a czym stół w jadalni, aby spodobaÅ‚o siÄ™ goÅ›ciom… Wszystkie jednak tak naprawdÄ™ oczekiwaÅ‚y na prezenty od zajÄ…czka.
Takie święta jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie w Internacie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Pile są zawsze okazją do ugoszczenia ludzi o wrażliwych sercach, którzy na co dzień wspierają wychowanków. Tak też było i w tym roku.
Wreszcie nadszedÅ‚ ten dzieÅ„, 9 kwietnia! Do niektórych maÅ‚ych mieszkaÅ„ców internatu z samego rana przyjechali rodzice. PozostaÅ‚e dzieci natomiast byÅ‚y tak zaaferowane widowiskiem i ,,niewiadomym’’ zajÄ…czkiem, że nawet zapomniaÅ‚y o czekajÄ…cych w domu na ich przyjazd rodzicach. Na znak wychowawczyni – Alicji Szyperskiej (czuwaÅ‚a nad całą imprezÄ…) ożywiÅ‚y wiejskÄ… chatÄ™…
Halina Lutynia, kierownik internatu, ciepÅ‚o – jak mama, opowiedziaÅ‚a o zwyczajach wielkanocnych, symbolice wielkopostnej palmy, wielkanocnego jajka i potraw Å›wiÄ…tecznego stoÅ‚u w ogóle.
W tle nastrojowej muzyki rozpoczÄ…Å‚ siÄ™ spektakl. Jedyny w swoim rodzaju. Dzieci z przejÄ™ciem recytowaÅ‚y strofy o budzÄ…cej siÄ™ wiosnÄ… przyrodzie, o zmartwychwstaniu Jezusa, wielkanocnych zwyczajach, Å›migusie-dyngusie…
Bezpretensjonalnie, myląc się czasami, zapominając tekstu. Mówiły i śpiewały od serca. W podzięce za serce!
Trudno byłoby wymienić nazwiska wszystkich osób, które na co dzień okazują serce wychowankom szkoły.
Nie brakuje ich zarówno w Pile, jak i okolicach. Niektóre z nich skorzystaÅ‚y z zaproszenia dzieci, inne – wszak byÅ‚ to byÅ‚ zwykÅ‚y dzieÅ„ pracy – musiaÅ‚y wykonywać swoje obowiÄ…zki.
DziÄ™ki nim wszystkim na Å›wiÄ…tecznym stole nie zabrakÅ‚o rozmaitych pysznoÅ›ci – tych bardziej i mniej tradycyjnych.
W przygotowaniu potraw pomagały dzieci, oczywiście pod nadzorem kucharek.
Zanim wszyscy zasiedli do stoÅ‚u, ksiÄ…dz WÅ‚adysÅ‚aw Nowicki – proboszcz parafii Å›w. StanisÅ‚awa Kostki, w granicach której znajduje siÄ™ internat i szkoÅ‚a – odmówiÅ‚ ze zgomadzonymi stosownÄ… modlitwÄ™, pobÅ‚ogosÅ‚awiÅ‚ potrawy i poÅ›wiÄ™ciÅ‚ je.
Smakowitości szybko znikały ze stołu. Dzieci spieszyły się, aby nie przegapić momentu roznoszenia prezentów. I doczekały się! I to nie tylko dzieci. Także goście zostali obdarowani misternie zrobionymi przez wychowanków stroikami na wielkanocny stół. Dzieci byli szczęśliwe.
Autor artykułu: Andrzej Milczyński