Archive for January, 2001

Strzeż się tych miejsc…

Wednesday, January 31st, 2001

Co zrobić, gdy staniemy się ofiarą rozboju?
- Krzyczeć i uciekać, ale i tak to nie pomoże
- mówił podczas jednego ze spotkań
z policjantami 13-latek.

Coraz powszechniejsza jest wśród nastolatków opinia, że
,,krojenie’’, czy ,,kasowanie’’ jest zjawiskiem normalnym. Policja apeluje zaś, by każde przestępstwo zgłaszać natychmiast oficerowi dyżurnemu.

- Nie ma uniwersalnych rad, dzięki którym można ustrzec się przed napadem, czy rozbojem — mówią policjanci. — Podstawową zasadą jest daleko posunięta ostrożność i umiejętność przewidywania. Bandyci najchętniej napadają w miejscach odosobnionych, po zmroku.

Wszystkie rozboje — dla osoby, która nigdy nie była ofiarą — są do siebie podobne. Podchodzi kilka osób; żądają wydania drogich przedmiotów; biją. Biorą nie tylko pieniądze, ale także cenne rzeczy — paski, bluzy, plecaki, dokumenty… Od tego, w którym momencie używają przemocy lub groźby jej zastosowania, przestępstwo kwalifikowane jest jako wymuszenie rozbójnicze lub rozbój.

Lepiej tam nie zaglądaj

W większości dzielnic znajdują się miejsca, które — chcąc uniknąć pobicia i utraty cennych rzeczy — powinniśmy obchodzić z daleka. — Zawsze lepiej wybrać dłuższą, lecz bardziej bezpieczną drogę — zauważają policjanci. Do niedawna sporo rozbojów miało miejsce w parku K. Marcinkowskiego. — Teraz, naszym utrapieniem są rozboje przy ul. Półwiejskiej, 27 Grudnia, pl. Wolności i na św. Marcinie — słyszymy na Starówce. — Na Nowym Mieście to przede wszystkim oba ronda: Śródka i Rataje oraz dyskoteki — mówi Wojciech Żuchliński, zastępca komendanta komisariatu. — Latem, rozboje często notujemy podczas imprez na Malcie.

Jak się zachować?

Nierzadko zdarza się, że policjanci ujmują rozbójników, ci przyznają się do kilkunastu czynów, brakuje jednak zgłoszeń od ofiar. Mniej udowodnionych przestępstw oznacza, że sąd może nie zdecydować o aresztowaniu sprawców. To błędne koło: ofiary i świadkowie boją się, że bandyci pozostaną na wolności i będą się mścić, więc nie zgłaszają się na policję. Funkcjonariusze, nawet wiedząc o czynach, nie mogą ich więc udowodnić. Jak więc mamy się zachować, gdy staniemy się ofiarą rozboju?

- O pomoc poprośmy konkretną osobę — radzi mł. asp. Izabela Ludwicka z sekcji prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. — Jeżeli zostaliśmy napadnięci, należy natychmiast powiadomić policję i przekazać wszystkie zapamiętane szczegóły. Każda informacja może okazać się bezcenna. Nie wolno niszczyć, ani zacierać żadnych śladów czy też dotykać przedmiotów pozostawionych przez sprawcę.

mł. asp. Krzysztof Kluczyński
Wydział Prewencji Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu

Młodzi ,,zaczynają’’ w szkole — od wymuszania na młodszych, kupna coli czy ciastka. Później w grę wchodzą pieniądze, najpierw drobne kwoty, później większe sumy pieniędzy. Ofiary traktują zjawisko jako ,,normalne’’ i nie zgłaszają przestępstwa dorosłym ani policji. Sprawcy czują się bezkarni.

Autor artykułu: Agnieszka SMOGULECKA, GOK

Czy samorząd znajdzie kilkaset mieszkań?

Wednesday, January 31st, 2001

Coraz więcej osób trafia na listę oczekujących na mieszkaniową pomoc samorządu. Trzeba znaleźć dodatkowe lokale. Miasto zamierza je kupić lub wynająć, kontynuować program adaptacji strychów.

W Urzędzie Miasta powstaje lista osób i rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji, oczekujących od miasta pomocy w znalezieniu mieszkania. – Spośród wpływających ok. półtora tysiąca wniosków część trzeba odrzucić jako nieuzasadnione – informował wczoraj wiceprezydent Andrzej Grzybowski. – Na listę oczekujących wpisujemy ok. 300 nazwisk. Nie wszystkim z nich możemy natychmiast pomóc.

W 2000 r. miasto odzyskało tylko 162 mieszkania komunalne – dotychczasowi najemcy zmarli lub wyprowadzili się. Tyle lokali można było przydzielić oczekującym. W tym roku miasto musi znaleźć prawie 600 mieszkań.

W 2000 r. w Poznaniu prawdopodobnie zapadnie ponad 200 wyroków o eksmisję z prawem do lokalu zastępczego. Znowelizowana ustawa nakłada na miasto obowiązek znalezienia zastępczego lokalu dla eksmitowanych kobiet w ciąży, nieletnich i osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów, nawet jeżeli sprawa dotyczy budynków prywatnych lub spółdzielczych. – Postaramy się o zwiększenie puli mieszkań dla ludzi potrzebujących – obiecuje A. Grzybowski. – W ciągu miesiąca Zarząd Miasta przedstawi plan pozyskiwania dodatkowych lokali.

Już dziś wiadomo, że miasto kupi mieszkania (na początek – co najmniej 20 za ok. 3 mln zł), wynajmie je od spółdzielni mieszkaniowych. Radni przewidzieli na to zadanie pieniądze w budżecie.

Autor artykułu: JOD

Młodzi pożarnicy odznaczeni

Wednesday, January 31st, 2001

Na ostatnim zebraniu sprawozdawczo-wyborczym OSP Rawicz prezes Jan Solak wręczył członkom młodzieżowych drużyn pożarniczych złote odznaki.

Otrzymali je: Sebastian Niedbala, Michał Szczeszek, Marcin Skrzypek, Marcin Szczeszek, Maciej Bartkowiak, Paweł Klupak i Robert Gromadziński. Srebrnymi odznakami wyróżnił: Mateusza Szczeszka, Dawida Wojtyczkę i Jarosława Kamionkę.

Autor artykułu: STK

Certyfikaty jakości zarządzania dla rawickich firm

Wednesday, January 31st, 2001

Dwie rawickie firmy: Rawbud i Rawicka Spółdzielnia Mleczarska zostały uhonorowane certyfikatami jakości zarządzania ,,Mister Poland’’. Uroczyste wręczenie wyróżnień nastąpi 8 lutego br. w rawickim Domu Kultury.

Procedura przyznawania certfikatów oparta była na badaniach weryfikacyjnych. Ich podstawą był wypełniony kwestionariusz ankiety, poddany później elektronicznemu przekształcaniu danych.

Uwzględniał on procentowy udział kapitału polskiego firmy, okres działalności na rynku i kierowanej nań oferty, a także posiadanie innych certyfikatów lub nagród. Duże znaczenie miały też rekomendacje i opinie burmistrza na temat firmy. Decyzją Rady Naukowo-Koordynacyjnej Programu Badania i Promocji Jakości, BHP i Ochrony Środowiska, certyfikat ,,Mister Poland’’ przyznano dwóm rawickim firmom: Rawbudowi i Rawickiej Spółdzielni Mleczarskiej.

Certyfikat, uważany za ważne narzędzie marketingowo – ekspozycyjne, przyznawany jest na okres 10 lat. Poprzez swoją nazwę – ,,Mister Poland’’, kojarzony jest w Europie z Polską i wysoką oceną naukową.

Autor artykułu: HUB

Trzy dekady chóru

Wednesday, January 31st, 2001

Chór kościelny ,,Miriam’’ swój jubileusz uczcił koncertem kolęd. Kilka z nich zaśpiewał brawurowo. Rawiczanie ze starostą – Marcinem Szarganem nie szczędzili chórzystom braw.

Chór mieszany ,,Miriam’’ 30 lat działa przy kościele św. Andrzeja Boboli w Rawiczu. Założył go ksiądz Janusz Szajkowski. Dyrygował nim ks. Szymon Daszkiewicz. Obecnie prowadzą go organista Władysław Walus i Grażyna Neimann. Dwie trzecie składu osobowego zespołu stanowią dziewczęta.

W repertuarze chóru są pieśni liturgiczne i dzieła klasyków. Nawet tak trudne, jak Agnus Dei i Laudate Dominum Mozarta, ,,Alleluja’’ z oratorium Haendla ,,Mesjasz’’.
,,Miriam’’ uczestniczył m.in. w Sakrosongu w Warszawie oraz we mszy św. celebrowanej w 1983 r. przez Jana Pawła II w Poznaniu, śpiewał na 400-lecie o.o. filipinów na Świętej Górze oraz podczas dożynek archidiecezjalnych w Rawiczu.

Kościół ciepło przyjął i nie szczędził braw występom chóru i solistów: Piotra Popielasa, Anny Skórzewskiej i Anny Nowińskiej. Brawurowo została wykonana ,,Cicha noc’’. Po koncercie zespół uczestniczył w uroczystej kolacji.

Dorota Dalibor

Z podziwem i sentymentem wysłuchałam koncertu. ,,Miriam’’ przypomniał rzadziej wykonywane kolędy. Kocham śpiew chóralny. Przed laty śpiewałam w chórze.

Autor artykułu: STK

Rekordowa makieta

Wednesday, January 31st, 2001

Już od wtorku, 6 lutego zwiedzający pleszewskie muzeum będą mogli aż do czerwca oglądać wystawę poświęconą Napoleonowi Bonaparte. Zapewne najciekawszym elementem ekspozycji będzie makieta bitwy pod Waterloo.

- Autorem makiety jest Tomasz Klauza – wyjaśnia dyrektor pleszewskiego muzeum Jerzy Szpunt. – Plan bitwy zawiera aż trzy tysiące elementów.

Na ekspozycji zgromadzone będą równiez stroje z epoki napoleońskiej. – Gdyby możliwości muzeum były lepsze, to makieta byłaby znacznie większa – mówi Witold Hajdasz z pleszewskiego Muzeum Regionalnego. – Mimo to ta makieta jest największa w Polsce. Zdaniem pracowników placówki, z reguły makiety takie maja do stu elementw, np. zołmierzy.

Autor artykułu: JEŻ

Mniej ofiar, niż przed rokiem

Wednesday, January 31st, 2001

Rozmowa z kierownikiem Samodzielnej Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie, Romanem Borkiewiczem

Ile osób zginęło w wypadkach drogowych na terenie powiatu w roku 2000?

- W ubiegłym roku mielismy 6 śmirtelnych ofiar wypadków na drodze. To liczba dużo bardziej optymistyczna w porównaniu z feralnym rokiem 1999 kiedy aż 17 osób poniosło śmierć na drodze.

Jakie są główne przyczyny wypadków?

- Gros zdarzeń jest spowodowanych oczywiście nadmierną prędkością. Kierowcy powodowali wypadki również wymuszając pierwszeństwo przejazdu, a także nieprawidłowo wyprzedzając.

Ile wypadków spowodowali nietrzeźwi uczestnicy ruchu drogowego?

- W całym roku 2000 nietrzeźwi użytkownicy dróg doprowadzili do 31 wypadków. W tym kierujący pojazdami – 25 przypadków, a w sześciu zdarzeniach uczestniczyli pijani piesi.

Czy nowelizacja przepisów dotyczących karania nietrzeźwych kierowców zmniejszyła liczbę osób kierujących pod wpływem alkoholu.

- Trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć. Zaostrzone przepisy obowiązują bowiem dopiero ponad miesiąc. Choć w ostatnim okresie pijanych uczestników ruchu mamy znacznie mniej.

Autor artykułu: Bartosz NAWROCKI

Jarkon do likwidacji?

Wednesday, January 31st, 2001

Zarządca komisaryczny Zakładów Przemysłu Odzieżowego ,,Jarkon’’ złożył wniosek do wojewody wielkopolskiego o likwidację jarocińskiego przedsiębiorstwa.

Powołano już specjalną komisję w tym celu.
Przypomnijmy. Nie udały się dwie próby prywatyzacji jarocińskiego zakładu.

W obu przypadkach potencjalni inwestorzy wycofali się, z powodu złego stanu finansowego firmy. W końcu roku załoga weszła w spór zbiorowy z zarządcą komisarycznym zakładu. Adam Pawłowski złożył rezygnację z funkcji zarządcy, nie przyjął jej jednak wojewoda wielkopolski.

25 stycznia Kazimierz Pawłowski złożył wniosek o likwidację zarządzanej przez siebie firmy. – W uzasadnieniu czytamy, że na taką decyzję miały wpływ złe wyniki finansowe firmy – podał przedstawiciel wojewody ds. kontaktów z mediami Paweł Napieralski. – Adam Pawłowski pisze, że nie widzi szans na poprawę stanu przedsiębiorstwa.

26 stycznia na polecenie wojewody wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie likwidacji ,,Jarkonu’’. – Powołano specjalny 6-osobowy zespół, który ma ocenic sytuację – poinformował Paweł Napieralski. – Po przygotowaniu opinii, zarządzenia o likwidacji i uzyskaniu zdania związków zawodowych dokumenty zostaną przedłożone w Ministerstwie Skarbu Państwa. Jeżeli przez miesiąc ministerstwo nie wniesie sprzeciwu, wówczas nastąpi likwidacja zakładu. –
Wojewoda będzie starał się aby ,,Jarkon’’ przejęła firma, lub inwestor w ruchu – informuje Paweł Napieralski. –

Chodzi o to, żeby pracownicy byli zatrudnieni i żeby trwała produkcja.

Autor artykułu: NBA

Wagon rozbity 8 osób rannych

Tuesday, January 30th, 2001

Gdy skręcający tramwaj wypadł z szyn, nikt nie mógł go powstrzymać: wagon przemknął po torowisku i z dużą siłą wbił się w słup trakcyjny! Trysnęły iskry i spadły w dół zerwane kawałki sieci tramwajowej. Gdy opadał kurz, uwięzieni w wagonie ludzie wydostawali się na zewnątrz. Czterech z pasażerów od razu zabrały karetki…

Wczorajsze wydarzenia na rozjeździe tramwajowym przy ul. Majakowskiego i ul. Kórnickiej potoczyły się bardzo szybko. Około godz. 14.10 drugi wagon składu ,,Jedynki’’ skręcającej od strony os. Lecha w ul. Majakowskiego w kierunku Śródki, wypadł na zakręcie z szyn i czołowo uderzył w słup trakcji elektrycznej. Od razu zniszczeniu uległ przód wagonu, a odłamki szkła posiekały tył pierwszego wagonu. Jednocześnie spadające elementy słupa trafiły w przejeżdżającą obok ciężarówkę. Nikt na szczęście w wypadku nikt nie zginął…

- Wyglądało to tak, jakby cały wagon się rozpadał – opowiadali świadkowie. – Huk, lecące na boki kawałki szkła i różnych elementów i wielka kupa kurzu.

Szybki ratunek

- Akurat tędy jechałem, byłem może ze sto metrów od miejsca zdarzenia, jak ten tramwaj się wykoleił – opowiada Leszek Węckowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej. – Wybiegłem z samochodu i podbiegłem do pasażerów. Zapytałem, czy się nikomu nic nie stało i czy ktoś już wzywał pogotowie. I sam wezwałem przez telefon komórkowy nasze służby ratunkowe i pogotowie.

Mimo szybko gęstniejącego korka na drodze, błyskające granatowymi ,,kogutami’’ karetki pogotowia, radiowozy policyjne i samochody straży pożarnej przybyły w czasie zaledwie pięciu minut! Jednocześnie na miejsce przebiły się dźwigi MPK, których załogi postawiły na tory wykolejony wagon i zabezpieczyły wyrwany, a wiszący prawie w powietrzu słup trakcyjny.

Byli ranni

- Cztery osoby, w tym dwoje dzieci karetki zabrały do szpitali, ale chyba na szczęście nie miały obrażeń zagrażąjących życiu – informował na bieżąco krzątający się przy strażakach Leszek Węckowski. – Ale skarżących się na ból było jeszcze kilka osób.

- Mamy w sumie osiem osób zgłoszonych jako ranne – dodała asp. Anna Pawlak z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji. – Jakie są przyczyny wypadku, wykaże dochodzenie.

Korki zablokowały ulicę

Technicy MPK zdjęli zniszczony słup i odcięli od niego wszystkie połączenia. Pracowali w pośpiechu, bo przez cały czas linia tramwajowa pozbawiona była prądu i stały bezczynnie wszystkie tramwaje. Przez korek nie mogły się też przebić zastępcze autobusy MPK, więc wielu pasażerów musiało pójść do domu pieszo.

- Teraz mamy godzinę 15. i szacuję, że przerwa potrwa jeszcze jakieś półtorej, może dwie dalsze godziny – oceniał Wojciech Sklepik, kierownik Nadzoru Ruchu MPK. – Zasilanie trakcji odłączyło się automatycznie w momencie wypadku. Teraz trzeba usunąć uszkodzone wagony, rozbity słup, postawić nowy słup i podłączyć zasilanie.

Ostatecznie uszkodzone wagony i słup zostały usunięte po godzinie 16. Ruch wznowiono o godz. 16.40.

Autor artykułu: Grzegorz OKOŃSKI

Pod koszem zacięta walka

Tuesday, January 30th, 2001

W hali sportowej GnieŸnieńskiego Oœrodka Sportu i Rekreacji odbyła się druga runda eliminacyjnego turnieju grupowego w koszykówce mężczyzn o puchar dyrektora GOSiR, która zarazem kończyła zmagania drużyn w rundzie zasadniczej.

Do grupowych rozgrywek turniejowych w koszykówce mężczyzn przystšpiło 9 drużyn, które organizatorzy podzielili na dwie grupy.

W grupie A rywalizowały pomiędzy sobš takie zespoły jak: Gimnazjum nr 3 Ka-Jan I Gniezno, Lech-Pol Mogilno, Basket Gniezno, Gimnazjum nr 3 Ka-Jan III Gniezno i Gullmeni Gniezno.

Natomiast grupę B utworzyły drużyny: Liceum Ogólnokształcšce z Trzemeszna, Vetra Gniezno, Gimnazjum nr 3 Ka-Jan II Gniezno i Lechita Kłecko.

Zakończone rozgrywki w grupach odbywały się systemem ,,każdy z każdym’’, w czasie 4×8 minut jedno spotkanie bez zatrzymywania czasu gry. Po zakończeniu gier w grupach następnym etapem zmagań będš rozgrywki play-off. Trofeum w turnieju jest puchar ufundowany przez Jacka Mańkowskiego, dyrektora GOSiR.

W dniach 20 i 21 stycznia br. odbyła się druga runda rozgrywek.

Z rozgrywek play-off w wyniku dyskwalifikacji została wyeliminowana drużyna Lec-Pol Mogilno, która rozegrała zaledwie jedno spotkanie, a pozostałe oddała walkowerem.

Autor artykułu: RS