Co zrobić, gdy staniemy się ofiarą rozboju?
- Krzyczeć i uciekać, ale i tak to nie pomoże
- mówił podczas jednego ze spotkań
z policjantami 13-latek.
Coraz powszechniejsza jest wśród nastolatków opinia, że
,,krojenie’’, czy ,,kasowanie’’ jest zjawiskiem normalnym. Policja apeluje zaś, by każde przestępstwo zgłaszać natychmiast oficerowi dyżurnemu.
- Nie ma uniwersalnych rad, dzięki którym można ustrzec się przed napadem, czy rozbojem — mówią policjanci. — Podstawową zasadą jest daleko posunięta ostrożność i umiejętność przewidywania. Bandyci najchętniej napadają w miejscach odosobnionych, po zmroku.
Wszystkie rozboje — dla osoby, która nigdy nie była ofiarą — są do siebie podobne. Podchodzi kilka osób; żądają wydania drogich przedmiotów; biją. Biorą nie tylko pieniądze, ale także cenne rzeczy — paski, bluzy, plecaki, dokumenty… Od tego, w którym momencie używają przemocy lub groźby jej zastosowania, przestępstwo kwalifikowane jest jako wymuszenie rozbójnicze lub rozbój.
Lepiej tam nie zaglądaj
W większości dzielnic znajdują się miejsca, które — chcąc uniknąć pobicia i utraty cennych rzeczy — powinniśmy obchodzić z daleka. — Zawsze lepiej wybrać dłuższą, lecz bardziej bezpieczną drogę — zauważają policjanci. Do niedawna sporo rozbojów miało miejsce w parku K. Marcinkowskiego. — Teraz, naszym utrapieniem są rozboje przy ul. Półwiejskiej, 27 Grudnia, pl. Wolności i na św. Marcinie — słyszymy na Starówce. — Na Nowym Mieście to przede wszystkim oba ronda: Śródka i Rataje oraz dyskoteki — mówi Wojciech Żuchliński, zastępca komendanta komisariatu. — Latem, rozboje często notujemy podczas imprez na Malcie.
Jak się zachować?
Nierzadko zdarza się, że policjanci ujmują rozbójników, ci przyznają się do kilkunastu czynów, brakuje jednak zgłoszeń od ofiar. Mniej udowodnionych przestępstw oznacza, że sąd może nie zdecydować o aresztowaniu sprawców. To błędne koło: ofiary i świadkowie boją się, że bandyci pozostaną na wolności i będą się mścić, więc nie zgłaszają się na policję. Funkcjonariusze, nawet wiedząc o czynach, nie mogą ich więc udowodnić. Jak więc mamy się zachować, gdy staniemy się ofiarą rozboju?
- O pomoc poprośmy konkretną osobę — radzi mł. asp. Izabela Ludwicka z sekcji prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. — Jeżeli zostaliśmy napadnięci, należy natychmiast powiadomić policję i przekazać wszystkie zapamiętane szczegóły. Każda informacja może okazać się bezcenna. Nie wolno niszczyć, ani zacierać żadnych śladów czy też dotykać przedmiotów pozostawionych przez sprawcę.
mł. asp. Krzysztof Kluczyński
Wydział Prewencji Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu
Młodzi ,,zaczynają’’ w szkole — od wymuszania na młodszych, kupna coli czy ciastka. Później w grę wchodzą pieniądze, najpierw drobne kwoty, później większe sumy pieniędzy. Ofiary traktują zjawisko jako ,,normalne’’ i nie zgłaszają przestępstwa dorosłym ani policji. Sprawcy czują się bezkarni.
Autor artykułu: Agnieszka SMOGULECKA, GOK