W plenerowej scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu – Starym Browarze trwają ostatnie przygotowania do niedzielnej premiery opery Giuseppe Verdiego ,,Macbeth’’ w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego, którego kanwą jest Szekspirowski dramat.
Przedstawienie rozegra się przed ponad 750-osobową widownią w Noc Świętojańską. Przedpremierowa gonitwa przypomina raczej ,,sceny Dantejskie’’. Reżyser próbuje zachować spokojną twarz. Przyznaje jednak, że towarzyszy mu olbrzymie zdenerwowanie.
- Taka okazja, by wyczarować teatr operowy, gdzie go nie ma, zdarza się raz w życiu. Chcę stworzyć pełnowymiarowe widowisko, pełne barw, efektów specjalnych. To będzie prawdziwa Noc Cudów! – rekomenduje przy okazji przedstawienie.
Trup ściele się gęsto!
Cudów dokonują teatralni fachowcy z ul. Polskiej. Do ,,Macbeth-show’’, jak mówią, tworzą specjalne kostiumy dla kaskaderów. Muszą być utrzymane w stylu mrocznego szekspirowskiego dramatu. Scenograf Ryszard Kaja improwizuje z użyciem resztek materiałów, które udało mu się wydobyć z otchłani teatralnych magazynów.
- Wszystkich opanowała przedpremierowa panika, ale przynajmniej próbuję stworzyć kostiumy osadzone w klimacie epoki średniowiecznej, częściowo angielskie, na pewno mroczne, bo trup ściele się gęsto – mówi Ryszard Kaja. I dodaje żartem, że niepotrzebnie mistrz krawiecki, Jan Furszpaniak, tak przykłada się do kostiumu kaskadera, Pawła Suski, bo to strój… jednorazowy: – I tak zginie podczas próby generalnej! Paweł wraz z bratem Grzegorzem Suską, szefem grupy kaskaderów, stoczą bowiem kulminacyjny pojedynek ,,Macbetha’’ – na śmierć i życie!
Upiory i czarownice
Z damskiej pracowni krawieckiej Ryszard Kaja dzwoni do charakteryzatorki Ewy Niedźwiedź: — Chciałem, żebyś zrobiła z niej ,,łyskę’’, ale ona ma takie piękne włosy! – scenograf mówi o Lidii Lubińskiej. Aktorka jest równocześnie kaskaderką: – Kiedyś wpadłam na pomysł, by zrobić kurs kaskaderski. Uważam, że aktorka powinna umieć jak najwięcej. I przydało się w poznańskim ,,Macbetcie’’.
Lidia jako czarownica będzie miała za zadanie m.in. wykonać salto z rąk kolegów na plecy, wspinać się na wysokości. Dlatego zwiewna biała suknia, nałożona na cieliste body, musi być krótsza, ale szeroka, a na nogach dziewczyna musi mieć miękkie skórzane buty. W pracowni szewskiej Andrzej Honczar przymierza buty wysokie na długość nóg. Super-Gregor (Grzegorz Suska) wypróbowuje możliwości buto-spodni.
Jak w czymś takim wejść na 30-metrowy komin? – zastanawia się.
,,Macbeth’’ i meteo
- Mam nadzieję, że prognoza meteo będzie nam sprzyjać – mówi Renata Gralec, przyglądając się powstającej browarnej widowni pod chmurką.
- Myślę, że wielkim zaszczytem jest robić spektakl, który opiera się na jednym z najpiękniejszych i najmądrzejszych tekstów, a ilustrowany jest fascynującą muzyką – Ryszard Kaja wyraża odczucia chyba większości twórców ,,Macbetha’’, którego premiera odbędzie się 24 czerwca w Starym Browarze w Poznaniu.
Autor artykułu: Małgorzata DERWICH